No to już wszystko wiem :D Dziękuję za komentarze pod
poprzednim postem ;)
- Emilia wstawaj i do szkoły! - usłyszałam krzyk mojej wychowawczyni, co oznaczało że już wie że mam zamiar nie iść do szkoły
- Źle
się czuję - mruknęłam, spoglądając na nią z pod przymrużonych oczu. Pani Asia
była nie wysoką osóbką, z blond włosami sięgającymi jej do pasa.
- Co
jaj mam z tobą zrobić? - szepnęła zrezygnowana bardziej do siebie niż do mnie.
- To
mogę zostać? - zapytałam i spojrzałam na nią z nadzieją w oczach.
-
Możesz - powiedziała i opuściła pokój, położyłam się z powrotem jednak sen nie
nadchodził, więc postanowiłam się ubrać i zejść coś zjeść.
Wyciągnęłam
z szafy te ubrania i
poszłam szybko do łazienki je ubrać. Rozczesałam moje włosy, spięłam je w koka,
nałożyłam trochę tuszu na rzęsy i byłam gotowa. Spojrzałam ostatni raz w lustro
i wyszłam. Zamknęłam pokój na klucz i udałam się w wcześniej wskazane miejsce.
- Hej Em! - usłyszałam krzyk za sobą i spojrzałam w tamtą stronę. W moją stronę zmierzał Maciek, jeden z trzech osób z którymi normalnie rozmawiam.
-Hej -
uśmiechnęłam się i gdy doszedł do mnie przytuliłam go na powitanie - Czemu nie
w szkole? - zapytałam
-
Ahh... Mam dopiero na 11, bo zwolnili nas z 3 pierwszych lekcji - powiedział i
wyszczerzył w uśmiech swoje zęby. - A ty?
- Źle
sie czuję - powiedziałam choć dobrze wiedziałam że tego nie łyknie, ale zawsze
spróbować można co nie?
- A
tak na serio to....? - i teraz powinnam powiedzieć: A nie mówiłam?
-
Czuję że powinnam dzisiaj tutaj być, po prostu - odparłam i wzruszyłam
ramionami - Takie przeczucie, nie miałeś tak nigdy? Dobra nie ważne - odparłam
gdy doszliśmy do stołówki. Wzięłam tacę, talerzyk i nałożyłam sobie 2 plasterki
sera i 2 kromki ciemnego chleba, czyli moje codzienne śniadanie. Wzięłam
wszystko i udałam się do pierwszego lepszego wolnego stolika, usiadłam i
czekałam aż dojdzie do mnie Maciek.
Gdy
usiadł spojrzałam na niego jak na wariata, gdyż jego taca była cała zapełniona
różnego rodzaju jedzeniem, zaś na mojej znajdowało sie co znajdowało...
-
Ty...? - wskazałam palcem na jego tackę i spojrzałam na niego pytającym
wzrokiem, na co on pokiwał twierdząco głową, zadowolony jakby był
najszczęśliwszym dzieckiem na Ziemi, co oczywiście oboje wiemy nie jest prawdą.
- O
której masz autobus? - zapytałam by cisza która panowała między nami choć na
chwilę zniknęła.
- O
10.34 czemu pytasz? - odpowiedział
- Z
ciekawości, a właściwie jak się nie chcesz spóźnić to... radzę co już iść -
powiedziałam spoglądając na zegarek.
- O
cholera - mruknął, gdy zobaczył godzinę wskazującą na zegarku - Dzięki ci
wielkie! - krzyknął gdy znajdował się już przy drzwiach i mi machał
-
Zapowiada się ciekawie - pomyślałam i w spokoju dokończyłam swoje śniadanie, po
czym udałam się do swojego pokoju. Pościeliłam nasze łóżka, bo Izka już nie
zdążyła, ogarnęłam ogółem pokój i gdy spojrzałam na zegarek aż się zdziwiłam że
jest już po 13, co oznacza że za niecałą godzinkę powinna być moja
współlokatorka, więc postanowiłam wyjść po nią na przystanek. Wzięłam swoją
kurtkę i udałam się do pokoju pani Asi, zapukałam delikatnie i gdy usłyszałam
ciche "proszę" weszłam do środka
- Jak
dobrze że jesteś, siadaj - pokazała mi miejsce na przeciwko siebie,
westchnęłam, bo pokrzyżowała moje plany, ale co mogłam zrobić...
-
Jutro przyjdą państwo Dudziak - powiedziała i posłała w moją stronę ledwo
widoczny uśmiech
-
Super - mruknęłam - Mogę już iść? - zapytałam
- Tak
idź - powiedziała, a ja udałam się w stronę drzwi. Wyszłam z pokoju i od razu
udałam się do swojego.
- Hej
- powiedziała Izka gdy weszłam do naszego pokoju - Co ty taka wkurzona? - no
tak.. przed nią się chyba nic nie ukryje
-
Państwo Dudziak - powiedziałam i spojrzałam na nią wzrokiem "Nie pytaj o
więcej"
-
Yhmm.. - chrząknęła i zabrała się za zadanie domowe
-
Idziemy na obiad czy najpierw robisz zadanie?
-
Oczywiście że obiad! - krzyknęła i zerwała się już w stronę drzwi, mój mały
żarłoczek - pomyślałam i cicho zachichotałam przez co zostałam zgromiona
wzrokiem
Hej!
Jeszcze
raz dziękuję! <3
Jeśli
wam się podoba to POKAŻCIE ŻE JESTEŚCIE!
Wasze
komentarze na prawdę motywują do
dalszego
pisania :D
+
Przepraszam że nie za długie, ale za niedługo zaczynam ferie więc wezmę się do
roboty :)
______________________________________________________________________
O
jejku *.* Chyba już 5 raz edytuje ten rozdział, ale co tam :D
Ale
jestem podekscytowana :D
Jak na
razie dzisiaj 30 wyświetleń :) W tym 9 Stany Zjednoczone, 3 z Niemiec, 2 z
Dani, reszta z Polski :D Haha nigdy nie sądziłam że marzenia mogą się choć w
jakimś stopniu spełnić, a jednak :D Kocham was!!! Bardzo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz